Doświadczenie i wiedza

Ocena ryzyka zawodowego – elektryk

Jesteś zainteresowany/zainteresowana oceną ryzyka zawodowego?

Praca przy prądzie to nie przelewki. Porażenie, oparzenia łukiem elektrycznym, praca na wysokości – elektrycy, elektromonterzy i monterzy instalacji codziennie mierzą się z zagrożeniami, których nie widać gołym okiem. Dlatego ocena ryzyka zawodowego w tym zawodzie to nie tylko papier do odhaczenia – to realna ochrona życia i zdrowia. W EHS Consulting przygotowujemy profesjonalną dokumentację BHP, która nie tylko spełnia wymagania art. 226 Kodeksu Pracy, ale przede wszystkim pomaga uniknąć tragedii. Wszystko zgodnie z aktualnymi przepisami, napisane zrozumiałym językiem i gotowe do wdrożenia. Bez zbędnej teorii – konkrety, które działają w praktyce.


FAQ

Masz inne pytania?

Sprawdź nasze pytania i odpowiedzi – wspólnie rozwiejemy wszelkie wątpliwości!

W pracy elektryka margines błędu praktycznie nie istnieje. Jedno nieostrożne dotknięcie, jedno źle zabezpieczone połączenie – i może dojść do tragedii. Ocena ryzyka zawodowego to nie tylko formalność. To tarcza ochronna, która pozwala przewidywać i eliminować zagrożenia, zanim stanie się coś złego. Dobrze przygotowany dokument BHP nie tylko spełnia wymagania prawne, ale przede wszystkim dba o to, żeby każdy dzień w pracy kończył się bezpiecznie.

Zagrożeń jest sporo – i wszystkie trzeba potraktować poważnie. Mowa m.in. o:

  • porażeniu prądem i oparzeniach łukiem elektrycznym,
  • upadkach z wysokości i potknięciach na poziomie gruntu,
  • kontakcie z ostrymi krawędziami maszyn czy ruchomymi narzędziami,
  • ekspozycji na pola elektromagnetyczne,
  • nadmiernym wysiłku fizycznym i przeciążeniach,
  • stresie i presji czasu,
  • działaniu pyłów, odprysków, środków chemicznych czy mikroorganizmów,
  • ryzyku pożaru lub pracy w trudnych warunkach atmosferycznych.

Każde z nich może prowadzić do wypadku – ale odpowiednio wcześnie rozpoznane, może zostać skutecznie zneutralizowane.

Nie każdy „zna się na BHP”, a przy pracy z prądem nie ma miejsca na domysły. Ocenę powinien przygotować doświadczony specjalista BHP – najlepiej taki, który zna branżę elektryczną i rozumie realne wyzwania tej pracy. Warto też zaangażować samych elektryków – bo nikt lepiej nie wskaże, gdzie czai się ryzyko, niż ten, kto codziennie zakłada rękawice dielektryczne.

Ocena ryzyka zawodowego to nie dokument, który można raz przygotować i zapomnieć. To żywy element systemu BHP, który powinien być aktualizowany zawsze wtedy, gdy w pracy elektryka coś się zmienia. Nowe narzędzia, technologie czy zmodyfikowane procesy to jasny sygnał, że trzeba na nowo przyjrzeć się zagrożeniom. Aktualizacja jest również konieczna po wypadku, nawet jeśli nie zakończył się on urazem – każdy incydent to cenna lekcja. Równie istotna jest zmiana przepisów prawa czy pojawienie się nowych czynników ryzyka, jak choćby zagrożenia epidemiczne. 

Ignorowanie oceny ryzyka zawodowego to ryzykowna gra, która może mieć bardzo poważne skutki. Pracodawca naraża się nie tylko na dotkliwe kary finansowe od Państwowej Inspekcji Pracy, ale też na odpowiedzialność cywilną, a w razie wypadku – nawet karną. Brak dokumentacji może też skutkować problemami przy audytach, trudnościami z certyfikacją czy wyższymi składkami ubezpieczeniowymi. Co gorsza, taki stan rzeczy wpływa na atmosferę w zespole – pracownicy czują się mniej bezpieczni i mniej zmotywowani. 

Ochrona elektryka to coś więcej niż klasyczny kask i rękawice. W ocenie ryzyka powinno znaleźć się miejsce na wyspecjalizowany sprzęt ochronny – rękawice dielektryczne i buty z izolacją, które zabezpieczają przed porażeniem, narzędzia z izolacją do 1000V, a także maty izolacyjne i testery napięcia. W przypadku pracy przy łuku elektrycznym konieczne są również okulary ochronne oraz trudnopalna odzież. Niezastąpione okazują się także wyłączniki różnicowoprądowe oraz system LOTO – procedura, która zapobiega przypadkowemu włączeniu instalacji w czasie pracy.

Zdecydowanie tak – bo praca elektryka rzadko odbywa się w komfortowych warunkach biurowych. Dokumentacja BHP musi uwzględniać różnorodne scenariusze – od pracy na zewnątrz, w deszczu, śniegu czy pełnym słońcu, przez działania na wysokości, aż po trudne przestrzenie zamknięte, jak kanały czy studzienki. Równie ważne jest określenie poziomu napięcia, z jakim pracuje elektryk – bo inne są zagrożenia przy instalacji 230V, a inne przy liniach średniego napięcia. Trzeba także wziąć pod uwagę, czy prace prowadzone są przy instalacjach odłączonych, czy tych będących pod napięciem.

1.

Kontakt

Pierwszym krokiem jest kontakt z nami przez telefon lub mail

2.

Rozmowa

Drugi krok to poznanie potrzeb klienta i zaproponowanie warunków

3.

Współpraca

Trzeci krok to podjęcie współpracy i rozpoczęcie działań


referencje

Zobacz co piszą o nas klienci

Polecam bardzo serdecznie współpracę z p. Agnieszką Kuźmicką. Treści przekazywane rzeczowo, doradztwo na wysokim poziomie. Podejście do każdego tematu w bardzo profesjonalny sposób. Ciągłe podnoszenie kwalifikacji.

Anna

Dziuba

Polecam współpracę z Agnieszką Kuźmicką, miałam okazję współpracować z nią na projekcie budowlanym. Bardzo miła, kompetentna i ambitna osoba, która chętnie dzieli się wiedzą i doświadczeniem. Nieocenioną pomoc stanowią dobrze przygotowane merytorycznie materiały, webinary publikowane w sieci. Wszystkie treści przekazane w przystępny, łatwy do zrozumienia i zapamiętania sposób.

Anna

Kowalczyk

Bardzo serdecznie polecam współpracę z EHS Consulting. Pani Agnieszka i jej współpracownicy reprezentują bardzo wysoki poziom profesjonalizmu i zaangażowania w swoją pracę.

Janusz

Belzowski


branżowe informacje

Blog

Jesteś zainteresowany naszymi usługami?

Masz pytania?

+48 887 043 666