ADR transport

Najsłabsze ogniwo łańcucha dostaw. Dlaczego przy towarach niebezpiecznych dużego ryzyka wybór przewoźnika to decyzja o bezpieczeństwie

Łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo

Na początku wszystko się zgadza. Towar wyprodukowano zgodnie z najwyższymi standardami, przeszedł kontrolę jakości i został zapakowany według rygorystycznej procedury. Następnie wyjeżdża z magazynu z kontrolą dostępu i monitoringiem. Kilka godzin później ciężarówka stoi na nieoświetlonym, niestrzeżonym parkingu przy trasie, bo kierowca musi odebrać odpoczynek dobowy. Za kierownicą siedzi pracownik podwykonawcy, którego nikt wcześniej nie zweryfikował.

Gdzie był najsłabszy punkt?

Paradoks polega na tym, że firmy inwestują w zabezpieczenie własnych zakładów, a o wyborze przewoźnika zbyt często decyduje wyłącznie stawka za fracht. Przy towarach niebezpiecznych dużego ryzyka wybór przewoźnika nie jest decyzją zakupową, lecz decyzją o bezpieczeństwie całego łańcucha dostaw.

Czym są towary niebezpieczne dużego ryzyka?

ADR definiuje je w pkt 1.10.3 jako towary, które w razie niewłaściwego użycia, przede wszystkim w celach terrorystycznych, mogą spowodować poważne skutki: liczne ofiary, masowe zniszczenia, a w przypadku materiałów promieniotwórczych także rozległe zakłócenia społeczno-gospodarcze. Co ciekawe, przepisy ADR służą nie tylko zapobieganiu wypadkom i ograniczaniu ich skutków, ale chronią również przed człowiekiem, który chce towar przejąć i wykorzystać do nielegalnych celów.

Wykaz takich towarów zawiera tabela 1.10.3.1.2 ADR, a dla materiałów promieniotwórczych ustalono odrębne kryteria. W praktyce chodzi często o produkty obecne w codziennej działalności przemysłu: środki strzałowe stosowane powszechnie w górnictwie i kamieniołomach, gazy trujące, takie jak chlor czy amoniak, wykorzystywane w procesach produkcyjnych, albo nawozy na bazie azotanu amonu przewożone luzem lub w cysternach.

Co istotne, obowiązki w zakresie ochrony dotyczą wszystkich uczestników przewozu, a nie tylko przewoźnika. Każdy z nich ma uwzględniać wymagania ochrony odpowiednio do swojej roli, a personel musi przejść szkolenie z tego zakresu. Przy towarach dużego ryzyka dochodzą obowiązki szczególne: przyjęcie i stosowanie planu ochrony oraz stosowanie urządzeń lub procedur chroniących przed kradzieżą pojazdu i ładunku.

Z perspektywy wyboru przewoźnika najważniejszy jest jednak przepis ogólny: towary niebezpieczne można przekazać do przewozu wyłącznie przewoźnikowi, który został odpowiednio zidentyfikowany. Odpowiedzialność za to, komu towar zostaje oddany, spoczywa więc także na stronie, która go przekazuje. Zaniedbanie w tym zakresie jest naruszeniem przepisów.

Kontrola ADR zaczyna się od pytania o doradcę

Od 24 czerwca 2026 r. służby kontrolne w całej Unii stosują jednolitą listę kontrolną, wprowadzoną dyrektywą delegowaną Komisji (UE) 2025/1801, a w Polsce rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 5 czerwca 2026 r. (Dz.U. poz. 751). Do I kategorii ryzyka, obejmującej naruszenia grożące śmiercią, poważnymi obrażeniami lub znacznymi szkodami w środowisku, trafiły brak wyznaczenia doradcy ds. bezpieczeństwa przewozu towarów niebezpiecznych (DGSA ADR), jeżeli jest wymagany, oraz nieprzestrzeganie postanowień o ochronie z działu 1.10 ADR. Naruszenia te stoją więc w jednym szeregu z wyciekiem towaru czy przewozem bez świadectwa dopuszczenia pojazdu. Co istotne, kontrolujący wskazuje też uczestnika przewozu, któremu przypisuje naruszenie. Poza przewoźnikiem może to być nadawca, załadowca czy odbiorca.

To zestawienie nie jest przypadkowe, gdyż w praktyce to doradca ADR pomaga opracować plan ochrony, czuwa nad jego wdrożeniem, szkoli personel i weryfikuje ewentualne aktualizacje planu. Wśród obowiązków doradcy ADR jest również śledzenie procedur i wymagań w zakresie doboru podwykonawców.

Konsekwencje są również finansowe. Załącznik nr 1 do ustawy o przewozie towarów niebezpiecznych (Dz.U. 2024 poz. 643) przewiduje karę 5000 zł za niewyznaczenie doradcy (lp. 6.2), 5000 zł za niesporządzenie planu ochrony albo sporządzenie go niezgodnie z wymaganiami (lp. 6.5) oraz 2000 zł za nieprzeszkolenie osób wykonujących czynności związane z przewozem (lp. 6.4). Do kary trzeba jednak doliczyć unieruchomiony pojazd, niedostarczony towar i nadszarpnięte zaufanie klienta.

Brak wyznaczenia doradcy ADR, który jest pierwszą linią nadzoru nad bezpieczeństwem przewozów, przestał być formalnym niedopatrzeniem i stał się naruszeniem najwyższej wagi. Jest to wyraźny sygnał dla firm, że oszczędność na doradcy może kosztować znacznie więcej niż jego wynagrodzenie.

Weryfikacja przewoźnika ADR – co sprawdzić, zanim zlecimy transport

Scenariusz ze wstępu nie jest wymyślony. W nocy z 24 na 25 listopada 2025 r. w Burg pod Magdeburgiem z naczepy cywilnego przewoźnika, który dostarczał amunicję dla Bundeswehry, skradziono ok. 20 tys. sztuk amunicji. Kierowca podczas nieplanowanego postoju zostawił pojazd bez nadzoru na niestrzeżonym parkingu i spędził noc w hotelu, choć umowa wymagała dwuosobowej załogi i stałego dozoru ładunku. Niemieckie ministerstwo obrony uznało, że przewoźnik naruszył wymogi bezpieczeństwa, a śledczy podejrzewają, że transport był obserwowany.

Przy materiałach wybuchowych obowiązek nadzorowania ładunku nie wynika zresztą wyłącznie z planu ochrony, bowiem nie każdy materiał klasy 1 jest towarem dużego ryzyka. Przepis szczególny S1(6) z działu 8.5 ADR wymaga nadzorowania pojazdów zgodnie z działem 8.4 po przekroczeniu określonej masy netto materiału wybuchowego, a dla podklas 1.1, 1.2, 1.3 (grupa C), 1.5 i wybranych pozycji z podklasy 1.4 niezależnie od ilości.

Skoro towar można przekazać wyłącznie odpowiednio zidentyfikowanemu przewoźnikowi, jego wybór nie może kończyć się na porównaniu ofert cenowych. Przy towarach dużego ryzyka minimalny zakres weryfikacji to:

  • Zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego i licencja wspólnotowa, sprawdzone w KREPTD (kreptd.gitd.gov.pl). Rejestr obejmuje krajowych przewoźników, jest jawny i bezpłatny, pokazuje status zezwolenia i licencji, ewentualne zawieszenie lub cofnięcie oraz liczbę pojazdów zgłoszonych do licencji. Do tego dane z KRS lub CEIDG, biała lista podatników VAT, referencje i doświadczenie w przewozach danej klasy.
  • Imię i nazwisko doradcy ADR wyznaczonego u przewoźnika i numer jego świadectwa.
  • Czy jest wdrożony plan ochrony, kiedy był aktualizowany i czy obejmuje towary, które mają zostać przewiezione.
  • Zaświadczenia ADR kierowców w odpowiednim zakresie, szkolenia z ochrony (1.10.2), procedura potwierdzania tożsamości kierowcy przy załadunku.
  • Świadectwa dopuszczenia ADR dla pojazdów specjalistycznych, jeśli są wymagane, monitorowanie GPS, zabezpieczenia przed kradzieżą (1.10.3.3).
  • Planowanie trasy i postojów, parkingi strzeżone, zasady kontaktu i zgłaszania incydentów.
  • Polisa OC przewoźnika obejmująca przewóz towarów niebezpiecznych.

Przed zleceniem transportu warto poprosić o dokumenty. Równie ważne jest to, kto wie o przewozie. Rodzaj ładunku, trasa i termin to przy towarach dużego ryzyka informacje, które powinny trafiać wyłącznie do osób, które naprawdę ich potrzebują, a plan ochrony musi to zapewniać. Warto więc zapytać przewoźnika, jak przekazuje dane o zleceniu kierowcom i podwykonawcom i czy nie krążą one otwartymi kanałami. Ładunek, o którym wie zbyt wiele osób, łatwo staje się celem, na co może wskazywać przypadek z Burg.

Bezpieczeństwo nie kończy się na weryfikacji przewoźnika

Nawet najstaranniejszy wybór przewoźnika niewiele daje, jeśli zlecenie przewozu trafia dalej. Dlatego w umowie z przewoźnikiem warto zapisać zakaz podzlecania bez zgody zleceniodawcy, obowiązek zgłaszania incydentów i prawo do audytu. Tu zaczyna się rola doradcy ADR, który nie tylko pilnuje dokumentów, ale projektuje proces wyboru przewoźnika, sprawdza go w praktyce i reaguje, gdy coś zawodzi. Istotą działań w zakresie poprawy bezpieczeństwa w transporcie towarów niebezpiecznych jest to, by wiedzieć, gdzie jest najsłabsze ogniwo, zanim dowie się o tym ktoś inny.

Zobacz także